Minęły te czasy, gdy palenie było normą, a prawie każdego dżentelmena można było zobaczyć z papierosem czy cygarem. Zaostrzające się restrykcje dotyczące palenia nie osiągnęły jednak aż tak porażającego efektu – notorycznie można spotkać na ulicy osoby palące papierosy, a przemysł tytoniowy ma się tak dobrze, jak zawsze. Pomimo malejącej (jednak) liczby osób palących, powinno się wiedzieć, jak palić i co więcej – jak palić z klasą. Nie chodzi tylko o dodatki do palenia i naddawanie temu procesowi wielkich ideologii, lecz o etykietę, która obowiązywała i obowiązuje palaczy.

Porady dla palaczy – co powinien wiedzieć palacz?

Palenie uważa się dziś za nieeleganckie. A czy wiecie, że smokingi, ten odwieczny (no nie taki odwieczny…) atrybut dżentelmena, zostały stworzone właśnie z myślą o papierosach? Ich grube klapy miały wchłaniać dym, aby nie przesiąkło nim całe ubranie. Samo palenie papierosów (tych bardziej ekskluzywnych – ach, te rosyjskie Sobranie…) było zarezerwowane dla klasy wyższej, nie mówiąc już o cygarach. Przedstawiamy więc parę porad dla palaczy. Oto tytoniowe savoir-vivre.

  1. Staraj się opanować swój nałóg. Wiemy, że każdy palacz ma potrzebę zapalenia, szczególnie w stresujących sytuacjach, lecz nietaktem towarzyskim jest przejawianie chęci zapalenia papierosa w sytuacji nieodpowiedniej. To samo dotyczy chwil, kiedy możesz swobodnie zapalić. Lepiej nie odpalać papierosa za papierosem w towarzystwie. Utrudnia to nie tylko dyskusję, lecz także jest znaczącym przejawem uzależnienia.
  2. Odpalanie papierosa. Czyli częstowanie ogniem – jak powinno wyglądać? Przede wszystkim – to mężczyzna odpala kobiecie papierosa. Ta zasada pochodzi oczywiście z lat trzydziestych XX wieku, kiedy kobiety z wyższych sfer mogły swobodnie palić przy mężczyznach (choć dotyczyło to raczej kobiet ze świata artystycznego, niż przeciętej reprezentantki płci pięknej). Za to kobieta nigdy nie podpala mężczyźnie papierosa, może co najwyżej podać mu zapaloną zapałkę.
  3. Częstowanie papierosem – nie istnieje zasada, która mówi, że trzeba częstować papierosami osoby towarzyszące, choć jest to zdecydowanie przejaw dobrych manier. Najpierw proponujemy papierosy kobiecie, potem mężczyźnie. Każdy palacz powinien mieć również ze sobą swoje własne papierosy, w wyjątkowych sytuacjach można kogoś o papierosa zapytać, ale nie może się to nagminnie powtarzać. Nigdy nie bierzemy od kogoś papierosa, jeżeli został mu ostatni w paczce, a nawet trzy. To po prostu nieeleganckie.
  4. Palenie w towarzystwie. Po pierwsze, nie palimy w obecności dzieci i kobiet w ciąży. Gdy jesteśmy w licznym gronie, należy się zapytać, czy nie będzie przeszkadzał znajomym zapach tytoniu, choć zazwyczaj powinno się palić na zewnątrz. W nielicznych miejscach, gdzie jeszcze można palić, kłopot ten zostaje rozwiązany, choć z grzeczności powinniśmy się upewnić co do stosunku do palenia osoby nam towarzyszącej. Oczywiście inne zasady obowiązują na przyjęciach, gdy przychodzimy do kogoś w gości. To gospodarz powinien dać jasny sygnał o miejscu przeznaczonym do palenia, ewentualnie można się go o to zapytać.

Niezbędnik palacza – jak nadać paleniu polot?

Aby palenie papierosów nie przerodziło się w bezmyślny nałóg – jak często to bywa – powinniśmy dbać o całą aurę tej czynności. Dlaczego palenie fajki czy cygar jest mniej piętnowane? Bo jest to pewnego rodzaju rytuał, który nabiera cech struktury symbolicznej (nie lacanowskiej). Czy papierosy też można do tego przyporządkować? Teoretycznie można – oczywiście nie będziemy palić każdego papierosa z odpowiednim ceremoniałem, ale można zaopatrzyć się w dodatki, które nieco podniosą rangę rej czynności. A więc ustnik do papierosów, elegancka papierośnica… Można również nauczyć się zwijać papierosy samemu, do tego potrzebny jest jedynie tytoń, bibułki, filtry i odrobina cierpliwości.

 

Zostaw odpowiedź

Twój e-mail nie zostanie opublikowany